Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Szokujące nagrania z psiego salonu. Tak postępuje znany w Częstochowie psi fryzjer?

RED
zrzut ekranu z nagrania wideo/YouTube
Znany psi fryzjer w Częstochowie maltretuje psa w salonie. Ogromne poruszenie i negatywne reakcje wywołały nagrania wideo z jednego z salonów psiego fryzjerstwa działającego w Częstochowie, które pojawiły się w sieci. Materiały, na których psi fryzjer ostro obchodzi się ze strzyżonymi psami, a jednym nawet rzuca, rozprzestrzeniły się po internecie lotem błyskawicy.

Na pierwszym nagraniu, które w środę (19 grudnia) obiegło sieć widać jak działający m.in. w Częstochowie fryzjer psów dość stanowczo obchodzi się ze strzyżonym psem, tak że ten aż piszczy z bólu. Trzyma go za sierść na karku i unosi w powietrze bez podtrzymywania, po czym, co jest najbardziej szokujące, wrzuca go prawdopodobnie do "zlewu". Obecni na materiale pracownicy nie reagują na zachowanie mężczyzny. Nagranie zostało zrobione z ukrycia. Widać na nim, że osoba filmująca stała za innym psem, który był strzyżony. Możliwe, że był to inny pracownik salonu.

Na kolejnym nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych ten sam mężczyzna podczas zabiegów pielęgnacyjnych również dość agresywnie traktuje psa, który popiskuje w momencie, gdy fryzjer go dotyka. Padają też z jego ust słowa: "no i co się k..a dzieje. Zostaw, zostaw". Mężczyzna krzyczy na psa i jest wyraźnie wzburzony.

Internauci oburzeni

Nagrania w ciągu kilku godzin udostępniły setki osób. Internauci nie mieli litości dla mężczyzny. Większość komentarzy nie nadaje się do zacytowania. - Gotuje się w środku. Ile zwierząt skrzywdził?! - napisał w jednym z postów pod nagraniem internauta.

Mój pies był za każdym razem niesamowicie przestraszony. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego nie mogę z nim być, tylko muszę wrócić za godzinę. Od czasu gdy pies wrócił stamtąd z przecięta poduszką w łapce, bo rzekomo był niegrzeczny, więcej tam nie chodzę - napisała jedna z osób.

Internauci szybko ustalili, że na nagraniu widnieje znany w Częstochowie i na Śląsku fryzjer psów, członek Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce. Fryzjer chwali się na swojej stronie internetowej, że kynologią i groomingiem zajmuje się od 30 lat i jest najbardziej utytułowanym polskim groomerem.

Mężczyzna sędziował też podczas międzynarodowego konkursu Groomania 2019 w Belgii, który jest jedną z największych europejskich imprez poświęconych strzyżeniu psów. Jego organizatorzy już odcięli się od częstochowskiego fryzjera w wydanym przez siebie oświadczeniu. Można w nim przeczytać, że organizatorzy Groomanii są zawstydzeni faktem, iż groomer mógł postępować tak z psem i w trybie natychmiastowym zakończyli współpracę z tym sędzią. Sprawa została też zgłoszona do European Grooming Association (Stowarzyszenia Europejskich Fryzjerów Zwierząt).

Policja prowadzi postepowanie

Sprawą już zajmuje się częstochowska policja, która od osoby prywatnej otrzymała zgłoszenie na temat znęcania się nad zwierzętami. Do zawiadomienia zostało dołączone nagranie, które policja będzie analizowała.

- Potwierdzam, że dotarło do nas takie zgłoszenie. Odpowiedni wydział będzie zajmował się sprawą pod kątem znęcania się nad zwierzętami. To artykuł 35 ust. 1a Ustawy o ochronie zwierząt. Prowadzimy postępowanie w sprawie pod nadzorem prokuratury - mówi asp. szt. Marta Kaczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Jak informuje policja, mężczyzna ma zostać przesłuchany, a wideo dokładnie przeanalizowane. Jeśli zarzuty się potwierdzą, grozi mu nawet do 3 lat więzienia.

Co mówi w takich sprawach ustawa o ochronie zwierząt?

1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 wyłączenia zakazu zabijania zwierząt, zakaz znęcania się nad zwierzętami ust. 1, art. 33 zasady uśmiercania zwierząt lub art. 34 uśmiercanie zwierząt w ubojni ust. 1–4 podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

1a. Tej samej karze podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem.

Próbowaliśmy skontaktować się z właścicielem częstochowskiego salonu, który najprawdopodobniej znajduje się na nagraniu, jednak jego telefon milczy, a skrzynka poczty głosowej jest zapełniona. Gdy udaliśmy się do częstochowskiego salonu, okazało się, że nikogo tam nie ma, a zakład był dziś nieczynny. Właściciela napotkaliśmy w jednej z uliczek w pobliżu salonu, gdy zobaczył skierowane w niego obiektywy odjechał swoim samochodem z będzińską rejestracją.

Z informacji, do których udało nam się dotrzeć wynika, że mężczyzna nie jest mieszkańcem Częstochowy, a swoje interesy prowadzi także na Śląsku. Możliwe, że nagrania opublikowane w sieci nie miały miejsca w samej Częstochowie, a w innym miejscu działalności krewkiego fryzjera. Z tego też powodu postępowanie w tej sprawie może zostać przeniesione do innego miasta.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Krokusy w Tatrach. W tym roku bardzo szybko

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na czestochowa.naszemiasto.pl Nasze Miasto