Na Gruchli jest ścieżka rowerowa jak farsa ZDJĘCIA

Janusz Strzelczyk
Janusz Strzelczyk
Po wybudowaniu chodnika przy ulicy Gruchla w Myszkowie wytyczono na nim ścieżkę rowerową. Śmieszną, bo krótką.

Znak, że jest to droga dla pieszych i rowerzystów ustawiono przy skrzyżowaniu ulic Gruchla, 8 Marca i Partyzantów, przed mostem nas potokiem Prakowszowickim. Ścieżka dla rowerzystów kończy się po niecałych 180 metrach gdzie jest drugi znak - odwołujący trasę dla cyklistów, zaraz za mostem nad potokiem Parkoszowickim. Dalej rowerom wjazd wzbroniony. Chodnik jest od tego miejsca węższy, ale nawet tam gdzie jest najbardziej wąsko, przy dwóch, czy trzech wjazdach na posesje spokojnie miną się rowerzyści. A ruch pieszych jest bardzo mały.

Co ciekawe całą ulicę zaliczono do szlaku rowerowego, o czym świadczą, namalowane na słupach trakcji elektrycznej, znaki turystyczne. A przy końcu chodnika, tuż przy ołtarzy Koronacji Obrazu Matki Boskiej Mrzygłodzkiej, ustawiono stary, zniszczony, drogowskaz szlaków rowerowych z tablica informacyjną o Sanktuarium Matki Boskiej Mrzygłodzkiej.

W Myszkowie jest bardzo mało ścieżek rowerowych. Tylko ta przy drodze do Żarek jest z prawdziwego zdarzenia. To co wyznaczono na Gruchli to absurd.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie