MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Chciał zaoszczędzić 500 zł. Teraz musi zapłacić prawie 2,3 mln zł

Mariusz Michalak
Mariusz Michalak
UFG wypłaca odszkodowania i świadczenia za nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców wypadków drogowych oraz w przypadku niewypłacalności zakładu ubezpieczeń.
UFG wypłaca odszkodowania i świadczenia za nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców wypadków drogowych oraz w przypadku niewypłacalności zakładu ubezpieczeń. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Już ponad 1,9 mld zł odszkodowań i świadczeń trafiło na konta poszkodowanych w kolizjach i wypadkach drogowych przez ponad 30 lat działalności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. To instytucja powołana do ochrony Polaków m.in. przed nieodpowiedzialnymi kierowcami, którzy nie wykupili obowiązkowej polisy OC swojego pojazdu. W samym tylko ubiegłym roku Fundusz wypłacił poszkodowanym odszkodowania i świadczenia w wysokości 115 mln zł.

Powołany w 1990 roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny kojarzy się najczęściej z opłatami naliczanymi wobec kierowców, którzy nie dopilnowali obowiązku zawarcia ubezpieczenia OC swojego pojazdu. W rzeczywistości instytucja nie powstała po to, by uprzykrzać życie zmotoryzowanym, lecz chronić obywateli przed nieodpowiedzialnymi uczestnikami ruchu drogowego i niebezpieczeństwami wynikającymi z funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego. Przykładowo - przez ponad trzy dekady istnienia, w związku z upadłościami firm ubezpieczeniowych, Fundusz wypłacił rodakom odszkodowania i świadczenia na ponad 365 mln zł.

UFG wypłaca odszkodowania i świadczenia za nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców wypadków drogowych oraz w przypadku niewypłacalności zakładu ubezpieczeń. Nie są to wyłącznie odszkodowania, ale też np. renty czy tzw. renty szczególne. Otrzymują je poszkodowani w sytuacji, gdy wypłata świadczeń powinna być kontynuowana, ale suma gwarancyjna ubezpieczenia sprawcy została wyczerpana. W 2022 roku na rezerwy z tytułu wypłat i odszkodowań z zaistniałych już szkód UFG przeznaczył aż 1,7 mld zł.

Po uregulowaniu zobowiązań wobec poszkodowanych, UFG - w ramach tzw. postępowania regresowego - zwraca się do sprawców takich zdarzeń o zwrot poniesionych kosztów. W myśl obowiązujących w Polsce przepisów, za szkodę wyrządzoną pojazdem bez ważnego OC solidarną odpowiedzialność ponoszą:

  • posiadacz pojazdu
  • osoba kierująca pojazdem w chwili zdarzenia (sprawca szkody).

W 2022 roku w toku było już 18 054 spraw regresowych, o łącznej wartości aż 340 mln zł. Średnia wartość regresu, czyli długu nieubezpieczonego sprawcy zdarzenia wobec UFG, wyniosła na koniec ubiegłego roku 18 794 zł.

Jeśli Fundusz nie uzyska od sprawcy zwrotu kosztów, sprawa kierowana jest do sądu, a – po uzyskaniu nakazu zapłaty – rozpoczyna się proces windykacji zasądzonych należności. Jeśli dłużnicy nie podejmą spłaty zasądzonych kwot, sprawa kierowana jest na drogę egzekucji sądowej.

Najwyższa wartość regresu, jaką zwrócić musi Funduszowi nieubezpieczony sprawca wypadku, sięga obecnie 2,25 mln zł. Dla porównania, z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że średnia cena ubezpieczenia OC samochodu osobowego wynosiła w 2022 roku 490 zł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policja radzi jak zaplanować podróż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Chciał zaoszczędzić 500 zł. Teraz musi zapłacić prawie 2,3 mln zł - Motofakty

Wróć na myszkow.naszemiasto.pl Nasze Miasto